Hiszpański „Prima Aprilis”, który… nie wypada w kwietniu

Jeśli 1 kwietnia spodziewasz się w Hiszpanii żartów, fake newsów i uśmiechów w stylu prima aprilis – możesz się zdziwić. Hiszpanie podchodzą do tej daty zupełnie inaczej niż my. W Hiszpanii klasyczny prima aprilis praktycznie nie istnieje.

Ale spokojnie – poczucie humoru Hiszpanom zdecydowanie nie jest obce. Po prostu przeniesione w czasie.

Día de los Santos Inocentes – hiszpański dzień żartów

W Hiszpanii rolę prima aprilis pełni 28 grudnia – Día de los Santos Inocentes. Tego dnia:

  • media publikują zmyślone informacje (często bardzo wiarygodne),
  • telewizje i portale robią „kontrolowane” żarty,
  • znajomi robią sobie drobne psikusy,
  • dzieci przyklejają papierowe ludziki na plecach dorosłych.

I co ważne – nikt się nie obraża. To dzień dystansu do siebie i świata.

A 1 kwietnia?

1 kwietnia w Hiszpanii to… zwykły dzień.
Bez tradycji, bez żartów, bez specjalnego znaczenia kulturowego. Jeśli więc ktoś zrobi Ci dowcip tego dnia – bardzo możliwe, że będzie to obcokrajowiec 😉

Co to mówi o Hiszpanii?

To drobiazg, ale świetnie pokazuje różnice kulturowe:

  • Hiszpanie celebrują tradycję i kalendarz świąt religijnych,
  • humor jest obecny, ale „na swoich zasadach”,
  • życie toczy się spokojniej, bez przymusu bycia zabawnym „bo tak trzeba”.

To właśnie takie detale sprawiają, że życie w Hiszpanii jest inne niż w Europie Środkowej – bardziej naturalne, mniej schematyczne.


Jeśli interesuje Cię nie tylko hiszpański styl życia, ale też jak naprawdę wygląda codzienność po przeprowadzce do Hiszpanii, obserwuj blog Arii i nasze social media.
A jeśli myślisz o własnym miejscu w Hiszpanii – skontaktuj się z nami. Pomożemy Ci zrobić ten krok świadomie i bez stresu.